Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

 

ROZSZERZANIE KRĘGU PUBLIKACJI PODLEGAJĄCYCH OCENIE

Nato­miast tygodniki o zakresach szerszych, jak Dziennik Literacki, Pa­miętnik Literacki, Ruch Literacki, Tydzień Literacki, Artystyczny, Naukowy i Społeczny – odpowiednio rozszerzały krąg publikacji pod­legających ocenie. Tylko w przypadku tygodników ugrupowań i partii politycznych zauważaó się daje wyraźna i zapewne nieprzypadkowa tendencja do poddawania ocenie publikacji wyrosłych z tego samego pnia ideowego, do którego przynależały odpowiednie tygodniki. Tytułem przykładu warto podać, że Ruch Literacki w pierwszych trzynastu miesiącach istnienia (tj. IX 1874-X 1875) w rubrykach poświęconych krytyce opublikował 44 recenzje wydawnictw źródłowych, dzieł literackich, głównie polskich prac historycznoliterackich, przedstawień teatralnych i operowych, imprez muzycznych i wystaw. Wszystkie recenzje cechuje wierne przedstawienie treści i formy dzieł, oparta na faktach i w miarę wszechstronna charakterystyka, a także dążenie do oznaczenia miejsca utworu w dorobku autora i od­powiedniej dziedziny sztuki lub wiedzy.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WŁAŚCIWA TYGODNIKOWI METODA OCENIANIA

Spośród artykułów oceniających wybrane wydawnictwa lat 1876-1878 w Ruchu Literackim warto przytoczyć pozycje, w których najmocniej zaznaczyła się właściwa tygodnikowi metoda oceniania. W jednej re­cenzji T. Żuliński wypowiedział się obszernie o Ateneum Włodzimie­rza Spasowicza. Szczególnie surowo obszedł się z dwoma artykułami. „Nowe studium nad Syrokomlą” W. Spasowicza odczytał jako wypowiedź prograr.jwą redaktora i łącznie z „Romantyzmem i jego skutkami” Franciszka Salezego Krupińskiego napiętnował jako zamach na poezję romantyczną – krzepicielkę narodu i nosicielkę idei wolnościowych. Spasowiczowi odmówił prawa powoływania się na Śniadeckiego i Ujej­skiego, gdyż z innego niż oni stanowiska patrzył na romantyzm i je­go przedstawicieli. Podobne cięgi dostały się Stanisławowi Koźmia- nowi od Michała Wołowskiego za „Listy o Galicji do Gazety Polskiej”. I co ciekawsze, za najgorsze w tej publikacji recenzent uznał nie sławienie arystokracji i stańczyków, fałszywe informacje o libera­łach i patriotach galicyjskich, ale fakt opublikowania jej w zabo­rze rosyjskim i uniemożliwienie tytn samym obrony zainteresowanych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

SŁOWNIK W PRASIE

Słownik jest to zestawienie pewnej kategorii wyrazów bądź ich związków, zazwyczaj ułożonych w porządku alfabetycznym. Jako forma wypowiedzi słownik pojawiał się w tygodnikach galicyjskich nader rzadko, ale mimo to nie sposób go pominąć. Przynajmniej dwukrotnie ukazał się on w postaci wykazu wyrazów i wyrażeń oraz innych znaków ukrywających faktycznych autorów publikacji. Sprawie autorstwa zwłaszcza utworów anonimowych dawniejszych czasów nieco uwagi po­święcali redaktorzy Dziennika Literackiego jeszcze na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, ale na słowniki pseudonimów i kryptonimów trzeba było jeszcze poczekać. Jedną z pierwszych prób tego rodzaju opublikowały warszawskie Kłosy. Idąc w ich ślady Mi­kołaj Biernacki w Tygodniu Polskim przedrukował z Kłosów Edwarda Minkowieckiego „Wykaz pseudonimów używanych przez autorów polskich” poprawiwszy błędy i uzupełniwszy „Dopełnieniem do wykazu pseudonimów używanych przez autorów polskich” .

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WZBUDZENIE ZAINTERESOWANIA

Tym czynem obydwa wspo­mniane pisma wzbudziły zainteresowanie problemem i zmobilizowały niektórych do pracy nad ustalaniem autorstwa utworów sygnowanych podpisami zmyślonymi. Jednym z badających autorstwo okazał się Sta­nisław Botwiński, którego wyniki badań ogłaszał dodawany do Kurie­ra Lwowsk-c-no Tydzień. W latach 1893-1903 przyniósł on cztery serie St> Botwskiego „Zagadek literackich” czyli „Wykazu pseudonimów i ich rozwiązań” wraz ze sprostowaniem i wprowadzeniem wyjaśniają­cym przyczyny posługiwania się pseudonimami oraz notującym pierwsze próby podobnych słowników na gruncie polskim.Inny rodzaj słownika czytelnicy znajdowali w Drugiej Jedno­dniówce Gońca Tygodniowego. Przybrał on postać zbioru czy antolo­gii cytatów, sentencji ponad trzydziestu autorów, pt. „Album lwow­skich dziennikarzy i literatów’^ oraz zbioru notatek humorystycznych o miejscowych dziennikarzach i czasopismach, pt. „Z różnych be­czek”. Również humorystyczny, choć nieco inny charakter miał „Dodatek do Słownika Lindego opracowany przez filologów Różowego Domina”, w którym m.in. znaleźć można było definicje wyrazów zwią­zanych najściślej z publikacjami. Np. na s. 2 numeru 44 Różowego Domina z 1882 r.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Prasa korporacyjna ważnym źródłem informacji

Jednym z najbardziej popularnych narzędzi komunikacji wewnętrznej w bardzo dużych firmach jest prasa korporacyjna i moja firma zajmuje się jej przygotowywaniem, składaniem i drukowaniem zgodnie z oczekiwaniami i standardami, które przekaże nam klient korporacyjny. Nakłady, które drukujemy są zazwyczaj bardzo duże i zauważam trend, że jeszcze bardziej wzrastają. Może dlatego, że korporacje rozrastają się coraz bardziej, może dlatego, że powstaje wiele nowych, a we wszystkich trzeba się komunikować. I jak na moje oko taka prasa korporacyjna jest bardzo przydatna, bo dzięki niej można tak naprawdę dotrzeć do każdego pracownika, a przekazanie informacji, że nowy numer wychodzi danego dnia jest dużo prostsze niż przekazanie pracownikom szeregu informacji. Jeśli ktoś posiada egzemplarz takiej prasy może się stopniowo zapoznawać z treścią i co więcej zawsze do niej wracać w razie potrzeby. Oczywiście prasa korporacyjna ma też swoje minusy, ale moim zdaniem plusów jest o wiele więcej niż negatywów.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Komenda druk czasopisma A4 poziome ułatwiająca pracę

Współczesne drukarki są naprawdę świetne i można na nich ustawić bardzo wiele rzeczy. Ja często zajmuję się drukowaniem czasopism i wówczas ustawiam sobie taki program, jak: druk czasopisma A4 poziome i wszystko mi elegancko drukuje. Zanim jednak miałem taką drukarkę i mogłem sobie ustawić program druk czasopisma A4 poziome większość rzeczy musiałem nastawiać ręcznie, co wcale nie było fajne dla mnie. No i ta praca wtedy mi się wydawała taka jałowa i bez sensu. A teraz jest zupełnie inaczej i w końcu moją praca przestała być taka żmudna. I przede wszystkim mam więcej czasu na realizację innych zobowiązań, co mnie osobiście i mojego szefa pewnie również- cieszy. nigdy nie starczało czasu na to, żeby porządnie zająć się innymi sprawami. Ciągle tylko drukowanie, kserowanie, skanowanie i inne dziwne sprawy. W każdym razie ten program druk czasopisma A4 poziome bardzo się przysłużył mojej pracy, a osobie która wymyśliła możliwość takich ustawień przyznałbym jakąś fajną nagrodę za zmysł i kreatywność.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn