Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

Witaj!

Witaj na moim blogu poświeconym mediom i reklamie. Znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących social mediów, reklamy w mediach i Internecie i kilka newsów z funkcjonowania schow biznesu.
Zapraszam do śledzenia bloga na bierząco!

 

UŻYTECZNA FORMA W USŁUGACH PUBLIKACJI

Warto zwrócić uwagę, iż w nielicznych przy­padkach ta farma wypowiedzi okazywała się nader użytecznym środkiem na usługach publikacji, zwłaszcza gdy wspomnienie o ludziach niero­zerwalnie łączyło się z wspomnieniem o książce, jak to pokazują drukowane w Tygodniu Literackim wspomnienia J. I. Kraszwskiego.Pierwszy z czterech odcinków pt. „Książka praprababki” prezen­tował czytelnikom zachowany wśród pamiątek rodzinnych egzemplarz starej książeczki do nabożeństwa, która dla wszystkich kolejnych właścicieli była czymś więcej niż przedmiotem codziennego użytku. Autor wspomnienia pisał o niej z tym ciepłym uczuciem, z jakim się mówi o najmilszych i najdroższych osobach i klejnotach.„Dość spojrzeć na nią, aby się domyśleć, że to nie jest jedna z tych książek, jakimi my się dziś bawimy, z jakich się uczym i gorszym czasami. Książka ta w życiu miała inne znaczenie. Była to towarzyszka w dobrej i złej, a nade wszystko w złej doli, książka, z której płynęła pociecha w duszę, na którą spływały łzy; z niej się czerpało natchnienie, męstwo, nadzieja. Jest to po prostu książ­ka do nabożeństwa, ale z nią łączy się tragiczna historia mojej prababki, Barbary Ludwiki z Dłuskich Nowomiejskiej.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WSPOMNIENIA W ODCINKACH

W innych odcinkach swoich wspomnień Kraszewski już nie rozpisy­wał się tak szeroko o żadnej książce ale nie potrafił się obejść bez wzmiankowania takich czy innych publikacji, o czytelnictwie i dziełach literackich. Pisząc o Romanowie i wuju Wiktorze Malskim nie omieszkał nadmienić, iż wykształcony wuj, podobnie jak dziadek i babka,interesował się wszystkim i czytywał wiele. Do stałych jego lektur należały utwory Byrona, Waltera Scotta, Szekspira, a oprócz tego nowości francuskie i włoskie w oryginale bądź przekładzie.„Co nie mogło się dostać drukowanym,przepisywano. Pamiętam – pisał Kraszewski – że pierwsze poezje Mickiewicza, które obudzały nadzwyczajne zajęcie, wszystkie chodziły starym obyczajem, z rąk do rąk, w rękopismach.Na innym miejscu tenże sam Kraszewski rozpisał się na temat właściwego mu sentymentu do starych zwłaszcza ksiąg i pierwszych z nimi kontaktów. Ukazując zaś koleje swojego miłośnictwa książek, rozbudzał zainteresowanie nimi u innych i w jakimś stopniu służył im za przewodnika, udzielającego podstawowych wskazówek.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WSPOMINAJĄC MŁODZIEŃCZE PRZYGODY

Na strychu owym w Bialskiej Akademii, gdzie stałem u zacnego rektora Preyss’a i gdzieśmy razem z Aleksandrem, z Glogerem i Koro­natem Cyruńskim, naszym dozorcą, tak miłe chwile spędzali – na owym strychu nabrałem pasji do starych książek”.Wspominając młodzieńcze przygody z książką Kraszewski nie omieszkał napomknąć o panującej za Stanisława Augusta modzie na książki francuskie, którym robiono miejsce usuwając stare i cenne zbiory polskie, o wypożyczanych od profesora Adama Bartoszewicza ogromnych księgach z wypisami utworów, dzięki którym zapoznał się z poezjami Ignacego Krasickiego, Adama Naruszewicza, Juliana Ursy­na Niemcewicza, Kazimierza Brodzińskiego oraz innych. „Bajki księ­cia poetów wrażały się dobrze w pamięć, smętny wdzięk poezji Kazi­mierza z Królówki miał dla nas urok wielki”. „Pieśni jego, pamię­tam, śpiewaliśmy na przechadzkach” – wspomina Kraszewski dalej.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

RECENZJA

Recenzja jest to „sprawozdawcze omówienie, krytyczna analiza lub ocena książek, spektakli, wystaw, koncertów i in. aktualnych zjawisk artystycznych”. „Może mieć charakter rzeczowego, zwiędłego i sprawozdawczego omówienia, upodabniać się do felietonu „subiek­tywnym ujęciem i lekkim tonem” może przybierać lub przybiera kształt „ncrłębionego,analitycznego szkicu krytycznego”.Na ogół sprowadza się do rozważania nad jednym dziełem bądź wyodrębnionym zespołem utwo­rów podobnych.”Odznacza się typowymi dla publicystyki dziennikar­skiej własnościami językowymi i kompozycyjnymi” i ogranicza się do przedstawienia wybranych aspektów przedmiotu „przy znacznym lub całkowitym ograniczeniu analizy kontekstu artystycznego, tła spo- łeczno-historycznego, genezy dzieła itp.Spośród różnych recenzji środkiem informacji o wydawnictwach książkowych lub ciągłych przede wszystkim były te, które ze swego tytułu i treści dotyczyły konkretnych publikacji.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

RECENZJE Z WYDARZEŃ

Także recenzje np. z przedstawień teatralnych w niektórych przypadkach stawały się takim środkiem informacji, o ile odnosiły widowisko do odpowiedniej publikacji. W innych razach co najwyżej poczytywane mogą byó za ro­dzaj środków aluzyjnego lub pośredniego informowania. W tygodnikach galicyjskich interesującego nas okresu obszer­niejszych recenzji pojawiało się dość sporo. W tygodnikach więk­szych i określających się jako „literackie” tzn. poświęconych sze­roko rozumianemu piśmiennictwu, w przeciągu roku ukazywało się ich kilkadziesiąt. Recenzje we wszystkich tygodnikach galicyjskich stanowią tak zróżnicowany i bogaty materiał, że nie sposób go bez specjalnych i gruntownych a czasochłonnych badań dogłębnie poznać, a tym bardziej w ograniczonych rozmiarach wyczerpująco przedstawić.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

SZCZEGÓLNA POZYCJA RECENZJI

Dlatego sygnalizując szczególną pozycję wszelkiego rodzaju recenzji jako środka przekazu wiadomości oraz opinii o publikacjach a także potrzebę odrębnego opracowania, zaznaczamy tylko, iż pozycja, treść (przedmiot) rozmiary i w ogóle forma recenzji dostosowywana była do programów i systemów informacji o publikacjach. Tygodniki poświęco­ne medycynie, jak krakowski Przegląd Lekarski, przynosiły wyłącznie recenzje książek, artykułów, czasopism treści medycznej; tygodniki uzdrowiskowe, jak Krynica, Gazeta Zakopiańska, Kurier Zakopiański i Przegląd Zakopiański recenzowały publikacje dotyczące tych miej­scowości oraz wszelkich uzdrowisk polskich i obcych; lwowska Szko­ła znowu recenzowała wydawnictwa wchodzące w zakres szeroko rozu­mianej pedagogiki. Odpowiednio tygodniki rolnicze i ogrodnicze oraz gospodarcze specjalizowały się w recenzowaniu publikacji (artykułów książek i czasopism) z zakresu rolnictwa, ogrodnictwa czy w ogóle ekonomii, gospodarki, technologii. Tygodniki prowincjonalne, o ile zajmowały się oceną publikacji, to pierwszeństwo dawały wydawnic­twom lokalnym i okolicznym lub o ogólnonarodowym znaczeniu. 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn